Wprowadź dane, aby zobaczyć wynik.
|
Oto przepis na najlepsze na świecie profiteroles zrobione tak jak wykonują je włoscy cukiernicy. Profitelores to ptysie z krem. Fantazja włoska nie ma granic dlatego ich popisowy przepis na ptysie składa się aż z dwóch cudownych kremów- klasycznego kremu cukierniczego oraz kemu czekoladowego. To jest absolutna delicja- kubki smakowe szaleją- motyle w brzuchu latają. Deser przed podaniem należy schłodzić.
Przepis nie jest trudny, ale jest wieloetapowy i aby się nie zarobić, proponuję aby ptysie upiec wcześniej. Upieczone ptysie można bez problemu mrozić.
Czas potrzebny na wykonanie zarówno kremu czekoladowego oraz kremu cukierniczego to czas równy ugotowaniu budyniu. Kremy, aby móc je dalej przerabiać, muszą być zimne dlatego w tym przypadku polecam je wykonać wieczorem w przeddzień składania deseru. Podsumowując- czas wykonania deseru zależy od organizacji. Polecam planowanie. Oto szczegóły najlepszego deseru na świecie- włoskie czekoladowe profitelores.
|
|
|
Przygotowanie deseru musicie rozpocząć od upieczenia ptysi (1). Zerknijcie na instrukcję jak wykonać ptysie. Przygotowanie kremu cukierniczego: wymieszajcie mąkę z połową ilości cukru (2). Drugą połowę cukru dodajcie do śmietany i mleka. Dodajcie również skórkę z cytryny. Całość zagotujcie i dodajcie do mieszaniny mąki i cukru tyle płynu ( zagotowana śmietana+mleko z cukrem), aby powstała papka (3).
|
|
|
Następnie do papki dodajcie żółtka jajek (4). Rózgą całość wymieszajcie i dodajcie do reszty mleka i śmietany (5). Całość ugotujcie jak budyń. “Budyń” cały czas mieszajcie energicznie rózgą, aby nie powstały grudki. Na powierzchni kremu połóżcie folię spożywczą. Dzięki niej na powierzchni kremu nie utworzy się kożuch. Zimny krem włóżcie do lodówki. Krem możecie również zamrozić ! Przygotowanie kremu czekoladowego: do śmietany dodajcie kostki czekolady (6)
|
|
|
oraz kakao, cukier oraz miód (7). Miód doda blasku kremowi. Po zagotowaniu się śmietany i rozpuszczeniu składników całość gotujcie przez 2-3 minuty. Krem mieszajcie rózgą (8). Pozostawcie krem do wystudzenia. Kiedy krem stanie się zimny będzie naprawdę bardzo gęsty. Tak ma być. Składanie profiteroles: podstawowe składniki: krem cukierniczy, krem czekoladowy oraz ptysie (9). W ptysiach, przy pomocy noża, zróbcie otwór.
|
|
|
Teraz ubijcie dodatkową ilość śmietany z cukrem (10). Polecam dodać do śmietany stabilizator w ilości zgodnej ze wskazówkami producenta. Połowę ubitej śmietany dodajcie do sosu czekoladowego, a druga połowę do kremu cukierniczego (11) (12). Oba kremy wymieszajcie (14).
|
|
|
Krem cukierniczy włóżcie do rękawa cukierniczego i wypełnijcie nim ptysie (15) (16).
|
|
|
Na dno naczynia w którym ułożycie profiteroles połóżcie warstwę czekoladowego kremu. Teraz wypełnione kremem cukierniczym ptysie włóżcie do miski z kremem czekoladowym i dokładnie je mim pokryjcie, a następnie wyłóżcie do naczynia (17) (18) (19). Przed podaniem deser włóżcie do lodówki na 4-5 godzin.
Jeśli przepis Ci się spodobał, podziel się nim korzystając z przycisków na dole strony. Dziękuję
Zamiast miodu należy dodać glukozę.
Jeżeli już wypróbowałeś ten przepis dodaj komentarz.
Jeśli masz pytanie odnośnie przepisu nie wahaj się go zadać.
Ten profiterole przepis jest dla osób, które lubią małe ptysie z kremem i mocno czekoladowe wykończenie. U mnie w domu to jest deser „na dwa razy”: jednego dnia piekę ptysie i robię krem, a drugiego dnia tylko składam i polewam, bo wtedy wszystko jest spokojniejsze. W tej wersji wychodzą mini profiterol, czyli małe kulki z ciasta parzonego, wypełnione kremem i zanurzone w czekoladzie, dlatego czekoladowe ptysie wyglądają naprawdę efektownie.
Jeśli masz ochotę na coś lżejszego i bardziej „klasycznego”, to zerknij na Ptysie z bitą śmietaną i owocami, a jeśli wolisz wersję w cukierniczym stylu z kremem budyniowym, to sprawdzą się Eklerki z kremem budyniowym. To jest fajne w tej bazie, że ptysie w czekoladzie i eklerki to nadal ta sama technika, tylko inny kształt i inne wykończenie. Więcej inspirujących pomysłów znajdziesz w kategorii ciasta i desery.
W tym deserze najwygodniej jest trzymać się kolejności: najpierw ptysie, potem krem, a dopiero na końcu czekolada. Ja zawsze pilnuję, żeby ptysie były całkiem wystudzone przed nadziewaniem, bo wtedy krem trzyma formę i nie robi się mokro w środku.
Mini profiterol wychodzi pusty w środku, gdy ciasto parzone ma właściwą konsystencję i ptysie są dopieczone na sucho, bez otwierania piekarnika na początku. Po upieczeniu zostaw je na chwilę w uchylonym piekarniku, żeby para powoli uciekła i nie zmiękczyła środka.
Żeby krem nie wypływał, nadziewaj kulki dopiero po całkowitym wystudzeniu i używaj gęstego, schłodzonego kremu w rękawie cukierniczym. Najwygodniej zrobić mały otwór od spodu i wypełnić ptysia do momentu, aż poczujesz wyraźny opór.
Tak, czekoladowe ptysie można przygotować dzień wcześniej i przechować w lodówce w szczelnym pojemniku. Najlepiej jest jednak polewać je czekoladą po schłodzeniu kremu, żeby nic się nie rozmiękczało i czekolada dobrze zastygła.
Czekolada matowieje najczęściej przez wilgoć z lodówki lub zbyt duże wahania temperatury. Pomaga schładzanie w szczelnym pojemniku i wyjęcie deseru na 10–15 minut przed podaniem, żeby „oddychał” w stabilnej temperaturze.
Profiteroles to po prostu małe ptysie w formie kulek, zwykle nadziewane kremem i podawane z polewą lub sosem, dlatego często mówi się o wersji deserowej „na jeden kęs”. W praktyce to ta sama baza, tylko inny rozmiar i wykończenie.
Przepyszne małe słodkości :)