Wprowadź dane, aby zobaczyć wynik.
|
Ciasto na ptysie jest wykonywane z tzw. ciasta parzonego. Ciasto parzone jest delikatne, pięknie pachnie, a z uwagi na neutralność w smaku, ciasto parzone wykorzystuje się do przygotowania deserów tj. ptysie, eklerki, profiteroles oraz do przygotowania dań wytrawnych tj. groszki, kulki serowe czy kanapeczki bankietowe. Jak sami zauważyliście każde z wymienionych przepisów niesie za sobą nutę rozpusty, niezależnie od tego czy jest deserem czy przekąską do wina czy piwa. Domowy przepis nie ma sobie równych. Łooo
Przepis na ciasto ptysiowe naprawdę nie jest trudny. Gwarantuję, że przedstawione poniżej instrukcje są niezawodne, najtrudniejszym etapem w całym procesie tworzenia ciasta parzonego będzie decyzja o wstaniu z fotela i pójściu do kuchni. Drugą gwarancją, którą Wam daję jest to, że ciasto parzone według tego przepisu wyjdzie Wam wzorowe, leciutkie, z olbrzymimi dziurami w środku i pachnące, którym będziecie się mogli chwalić na mieście. Zapraszam serdecznie na szczegóły przepisu.
|
|
|
Do wody dodajcie masło, cukier oraz sól (1) (2) (3).
|
|
|
Kiedy woda się zagotuje dodajcie całą ilość przygotowanej mąki (4). Zredukujcie gaz i mieszajcie masę do momentu kiedy składniki się połączą, ciasto stanie się jednolite i odejdzie od brzegów garnka. Zajmie Wam to kilka chwil (5). Ciasto przełóżcie do miski i poczekajcie aż przestygnie. Do letniego ciasta dodawajcie po jednym jajku (6).
|
|
|
Kiedy pierwsze jajko się wchłonie dodawajcie następne jajka (7). Ponieważ w przepisie nie podaję gramatury jajek tylko sztuki jaj, dlatego ostatnie jajko pozostawcie w rezerwie. Teraz wytłumaczę POWODY. Test kleistości ciasta: po dodaniu 4 jajek, jeśli ciasto się rozciąga pomiędzy palcami to znaczy, że ciasto jest gotowe. Jeśli ciasto się nie rozciąga (8), to znaczy, że ostanie jajko musicie rozkłócić przy pomocy widelca i po trochu dodawać je do ciasta, oczywiście jajko musi się wchłonąć (9).
|
|
|
Kiedy ciasto, w teście kleistości, będzie się ciągnąć pomiędzy palcami znaczy, że ciasto jest gotowe (10). Ciasto przełóżcie do rękawa cukierniczego i uformujcie je w kształt adekwatny do przepisu, który chcecie zrealizować po jego upieczeniu (11) (12). Pieczenie: 210 stopni – 10 minut, 180-190 stopni- ok. 20 minut lub do momentu kiedy ciasto się ładnie zabrązowi.
Jeśli przepis Ci się spodobał, podziel się nim korzystając z przycisków na dole strony. Dziękuję
Jeżeli już wypróbowałeś ten przepis dodaj komentarz.
Jeśli masz pytanie odnośnie przepisu nie wahaj się go zadać.
Ja zaplanowałam na sobotę.
Pozytywny test kleistości= udany przepis. Jestem spokojna o rezultat :)
Pozdrawiam serdecznie
Kasia
pierwszy raz skusiłam się i zrobiłam przepis według instrukcji z internetu. Niesamowite, wszystko wyszło. Przy teście kleistości byłam cała zaklejona, ha ha , ale skoro to działa, to nie będe polemizować polemizować. Super !!!! Aga
Agnieszka, cieszę się, że wszystko wyszło :D
Pozdrawiam serdecznie
Kasia
świetna instrukcja !! Będę robić!! Ania :)
Jeśli chcesz zrobić klasyczne ciasto na ptysie w domu, to tak naprawdę chodzi o dobrze opanowane ciasto parzone: woda z masłem trafia na ogień, potem wsypujesz mąkę i dopiero na końcu dodajesz jajka. U mnie w domu to jest taki „test techniki” – jak raz wyczujesz konsystencję, kolejne ciasta ptysiowe robią się już z pamięci. Ten wpis traktuj jako ciasto ptysiowe przepis w wersji uporządkowanej: bez zgadywania, tylko krok po kroku.
To samo ciasto ptysiowe pracuje później w różnych deserach: na dużą blachę wchodzi Karpatka, a z rękawa cukierniczego wychodzą Ptysie z bitą śmietaną i owocami. Ja lubię ten moment, kiedy widać, że jedna baza daje kilka różnych efektów, tylko przez kształt i pieczenie. Jeśli chcesz poszukać więcej inspiracji do tej techniki, to wiele pomysłów znajdziesz w kategorii ciasta i desery – tam najłatwiej złapać cały kontekst.
W tym przepisie ważna jest kolejność i obserwacja ciasta, bo jajka dodaje się etapami i to konsystencja decyduje, czy ciasto na ptysie jak z cukierni wyjdzie lekkie, czy będzie za ciężkie. Z mojego doświadczenia najlepiej wychodzi, gdy ciasto po dodaniu jajek jest gładkie i elastyczne, a nie leje się z łyżki.
Prawidłowe ciasto ptysiowe po dodaniu jajek jest gładkie, elastyczne i „ciągnące”, ale nie rzadkie i nie lejące. Jeśli masa jest zbyt gęsta, dołóż odrobinę roztrzepanego jajka; jeśli zrobi się zbyt rzadka, nie da się jej już łatwo uratować bez zmiany proporcji.
Ciasto na ptysie jak z cukierni wychodzi wtedy, gdy dobrze odparzysz masę po wsypaniu mąki i dodasz jajka stopniowo, pilnując konsystencji. W tym przepisie kluczowe jest też pieczenie w dwóch temperaturach, bo to ono buduje „puste” wnętrze ptysia.
W tym przepisie dodajesz 4–5 jajek, ale ostatnie dodaj tylko wtedy, gdy ciasto nadal jest zbyt gęste. Najbezpieczniej jest roztrzepać ostatnie jajko i dolewać je po trochu, aż masa zrobi się elastyczna.
Ciasto na ptysie piecze się najpierw w 210°C przez około 10 minut, a potem w 180–190°C przez około 20 minut, aż ptysie się zarumienią. Ten układ temperatur wynika wprost z Twojej instrukcji i dobrze stabilizuje kształt wypieku.
Tak, ciasto ptysiowe to w praktyce ciasto parzone, tylko częściej tak się je nazywa w kontekście ptysiów i eklerków. W kuchni włoskiej spotkasz jeszcze określenie „pasta choux”, ale technika bazowa pozostaje ta sama.
Pamiętam ten smak z lat dzieciństwa bo moja mama uwielbiała robić ptysie z bitą śmietaną. Ale to ciasto zawsze wydawało mi się takie trudne. Jak przeczytałam twój przepis postanowiłam zrobić ptysie moim dzieciom . Oczywiście dam znać jak wyszły . ?
Lidka, ja jestem taki gatunek, że lubię wiedzieć co i jak. Kiedy poznałam że tajemnicą ciasta na ptysie jest wykonanie testu kleistości wówczas wzięłam się do pracy. Rezultat- bułka z masłem- wszyło mi za pierwszym razem. U Ciebie też tak będzie :D GWARANTUJĘ
Pozdrawiam serdecznie
Kasia