Konfitura z czerwonej cebuli

Katarzyna Staśkiewicz
2015-04-07
Średnia: 5/5 (1 głosów)
konfitura z czerwonej cebuli
Poziom trudności: Łatwy
Czas przygotowania: 30 minut
Ilość porcji: 400 g
Przelicznik form
Przepis
cm
x
cm
Moja forma
cm
x
cm

Wprowadź dane, aby zobaczyć wynik.

Przeczytaj również: Sałatka z ciecierzycą, papryką i pomidorami
Zdjęcie 1

Zanim nie wykonałam przepisu na konfiturę z czerwonej cebuli nie wierzyłam, że marmolada z cebuli może tak pysznie smakować oraz że w ogóle może się udać ją wykonać. Zalecenia są takie, aby gotową konfiturę włożyć do wyparzonych słoiczków i zagotować, gdyż „zaś” będą jak znalazł do mięs, serów, kanapek i do czego tam dusza zapragnie. Powiem szczerze, nie udało mi się jeszcze nigdy przechować konfitury z cebuli więcej niż dwa dni. Ona po prostu zawsze znika, po wizycie kogokolwiek w kuchni. Ja do mojego przepisu na konfiturę z czerwonej cebuli dodaję suszony tymianek i na dzień dzisiejszy jest to mi jedyny znany przepis, w którym suszony tymianek się sprawdza. W pozostałych przypadkach, we wszystkich przepisach kulinarnych używam tymianku świeżego lub mrożonego. Niektóre przepisy polecają do konfitury z czerwonej cebuli, zamiast dodawanego przeze mnie octu balsamicznego, dodanie czerwonego wina. Uważam, że jest to również dobry pomysł, wybór pomiędzy tymi dwoma składnikami to już kwestia tylko osobistych upodobań. 

Składniki

Zdjęcie przedstawiające krok 1 przepisu Zdjęcie przedstawiające krok 2 przepisu Zdjęcie przedstawiające krok 3 przepisu

Aby wykonać konfiturę z czerwonej cebuli obierzcie z łupin cebulę i ją pokrójcie w plastry (1) (2). Na patelni rozgrzejcie oliwę (3).

Zdjęcie przedstawiające krok 4 przepisu Zdjęcie przedstawiające krok 5 przepisu Zdjęcie przedstawiające krok 6 przepisu

Do oliwy dodajcie cebulę (4). Duście cebulę bardzo wolno pod przykryciem, aż stanie się miękka (5). Zajmie to Wam około pół godziny. Pamiętajcie, aby od czasu do czasu cebulę zamieszać. W czasie duszenia dodajcie do cebuli ocet balsamiczny (6).

Zdjęcie przedstawiające krok 7 przepisu Zdjęcie przedstawiające krok 8 przepisu Zdjęcie przedstawiające krok 9 przepisu

Dodajcie również miód (7) oraz tymianek (8), mielony pieprz do smaku (9). Gotowe. 

Jeśli przepis Ci się spodobał, podziel się nim z innymi osobami korzystając z przycisków na dole strony. Dziękuję laugh

Udostepnij:
Podoba Ci się to danie? Oceń gwiazdkami!
Średnia: 5/5 (1 głosów)

Zobacz również

Komentarze

Jeżeli już wypróbowałeś ten przepis dodaj komentarz.

Jeśli masz pytanie odnośnie przepisu nie wahaj się go zadać.

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.
Maksymalna ilość plików: 5

Brak komentarzy. Bądź pierwszy, który doda komentarz!

Konfitura z czerwonej cebuli

Konfitura z czerwonej cebuli to ten typ dodatku, który wygląda niepozornie, a potem nagle okazuje się, że pasuje do wszystkiego: serów, kanapek, burgerów i desek na spotkania ze znajomymi. U mnie w domu konfitura cebulowa potrafi „zniknąć” szybciej niż jakikolwiek sos, bo każdy sobie dokłada po łyżeczce i nawet nie wiadomo kiedy miseczka jest pusta.

Jeśli ktoś myśli, że konfitura z cebuli brzmi dziwnie, to uspokajam: to po prostu cebula długo i spokojnie duszona, aż zrobi się miękka, słodkawa i gęsta. Właśnie dlatego cebula czerwona konfitura ma tak głęboki smak, a konfitura z cebuli czerwonej świetnie robi robotę jako kontrast do tłustszych i bardziej wyrazistych rzeczy.

Kuchenne podstawy dla początkujących

Jeśli lubisz takie kuchenne „bazy”, które potem ratują kolację albo deser, to zajrzyj też do Jak zrobić croissanty. Więcej inspiracji z tej półki znajdziesz w dziale przepisy bazowe – to jest dokładnie ta kategoria, do której wraca się, kiedy chcesz ogarnąć fundamenty raz, a dobrze.

Konfitura z czerwonej cebuli- jak zrobić

W tej konfiturze kluczowe są trzy rzeczy: cienko pokrojona cebula, cierpliwość i spokojne duszenie na małym ogniu. To nie jest przepis „na szybko”, ale za to technika jest prosta, a efekt robi wrażenie – szczególnie gdy konfitura ma być dodatkiem do serów albo mięs.

  • Pokrój cebulę możliwie równo (piórka lub cienkie plasterki), bo wtedy całość dusi się w jednym tempie i nie masz surowych „twardzieli”.
  • Duś cebulę powoli na małym ogniu i mieszaj co jakiś czas, żeby nie złapała goryczy od przypalenia.
  • Dodatek octu balsamicznego najlepiej wlać wtedy, gdy cebula jest już wyraźnie miękka – konfitura szybciej łapie kolor i głębię.
  • Jeśli chcesz bardziej „świąteczny” profil, dorzuć tymianek i dopraw pieprzem na końcu, kiedy konfitura jest już gęsta.
  • Gdy konfitura wyjdzie zbyt kwaśna, zbalansuj ją słodyczą; gdy jest zbyt słodka, dopraw ją solą i odrobiną kwasu – tu naprawdę łatwo złapać idealny balans.
  • Po zdjęciu z ognia daj jej chwilę odpocząć, bo po przestudzeniu konfitura naturalnie jeszcze gęstnieje.

Najczęstsze pytania

Jak długo robi się konfitura z czerwonej cebuli?

Konfitura z czerwonej cebuli wychodzi najlepiej, gdy cebula dusi się powoli do pełnej miękkości i gęstości, a nie „na skróty” na dużym ogniu. Przy małym ogniu daj sobie czas i mieszaj co jakiś czas, aż cebula zrobi się ciemniejsza i lepka.

Do czego pasuje konfitura z czerwonej cebuli?

Konfitura z czerwonej cebuli pasuje przede wszystkim do serów, kanapek, burgerów i pieczonych mięs, bo słodycz i kwasowość równoważą tłuszcz i sól. Świetnie działa też jako dodatek do deski przekąsek, kiedy chcesz prostym ruchem „podkręcić” całość.

Czy można zrobić konfiturę bez octu balsamicznego?

Tak, konfiturę możesz zrobić bez octu balsamicznego, zastępując go innym kwaśnym dodatkiem, który lubisz i masz pod ręką. Ważne jest tylko, żeby na końcu dopiąć balans: ma być słodko-kwaśno i wyraźnie, ale nie agresywnie.

Jak przechowywać konfiturę cebulową, żeby nie skisła?

Konfitura cebulowa powinna trafić do czystego, szczelnego słoika i zostać dobrze schłodzona po przestudzeniu. Jeśli chcesz ją trzymać dłużej, trzymaj ją w lodówce i zawsze nakładaj czystą łyżką, żeby nie wprowadzać wilgoci i resztek jedzenia.

Co zrobić, gdy konfitura z cebuli czerwonej jest za rzadka?

Jeśli konfitura z cebuli czerwonej jest za rzadka, podduś ją jeszcze chwilę bez przykrywki na małym ogniu, aż odparuje nadmiar płynu. Najlepiej mieszać częściej pod koniec, bo wtedy najłatwiej o przypalenie, a to psuje smak.