Wprowadź dane, aby zobaczyć wynik.
|
Jeśli bym miała opisać jaki omlet lubię najbardziej, to powiem, że jest to taki omlet, który jest w środku troszeczkę luźny w sensie nie jest do końca ścięty i jego zawartość lekko się wylewa na zewnątrz. Dziś proponuję przepis na klasyczny omlet z bogatą zawartością. Do omletu dodałam ser mozarella, który na skutek działania wysokiej temperatury stał się ciągnący oraz kawałeczki ostrej i suchej kiełbaski. Omlet przyprawiłam solą oraz pierzem i dodałam pokrojony szczypiorek. Omlet jest to świetna propozycja na dobre rozpoczęcie dnia i polecam go szczególnie na któryś z leniwych weekendowych poranków. Idealnie byłoby również, gdyby taki aromatyczny omlet przysłano gotowy wprost do łóżeczka. Podoba się Wam taka perspektywa ?
|
|
|
Na patelni rozgrzejcie olej (1). Jajka wybijcie i rozkłóćcie je widelcem. Jeśli lubicie możecie dodać do jajek trochę mleka. Jajka wylejcie na gorący tłuszcz (2). Do smaku dodajcie sól oraz pieprz (3).
|
|
|
Cierpliwie smażcie omlet dodając w tym czasie pokrojoną kiełbasę i ser mozzarella (4). Dodajcie również pokrojony szczypiorek, świeży lub mrożony (5). Kiedy uznacie, omlet jest wystarczająco ścięty, wówczas złóżcie go w połowie, a następnie wyłóżcie na talerz (6). Gotowe.
Jeśli przepis Ci się spodobał, podziel się nim z innymi osobami korzystając z przycisków poniżej. Dziękuję
Jeżeli już wypróbowałeś ten przepis dodaj komentarz.
Jeśli masz pytanie odnośnie przepisu nie wahaj się go zadać.
Ten omlet z mozzarellą to szybka odpowiedź na pytanie „co zjeść, żeby było ciepłe, sycące i bez kombinowania”. Jeśli ktoś szuka czegoś pod hasłem przepis na omlet, to ja zawsze polecam zacząć właśnie od takiej wersji, bo to klasyczny omlet w wydaniu bardziej treściwym. To omlet jajeczny, który robi się w kilka minut, a mozzarella w środku daje przyjemną, ciągnącą strukturę, którą trudno zignorować.
To też omlet na słono, więc świetnie pasuje na śniadanie albo szybki obiad, zwłaszcza kiedy lodówka świeci pustkami, a Ty chcesz coś konkretnego. W praktyce to prosty przepis na omlet: roztrzepane jajka, patelnia i dodatki, które masz pod ręką. I tyle, bez ceremonii.
Jeśli lubisz dania, w których mozzarella gra pierwsze skrzypce, to po takim omlecie często mam ochotę iść dalej w śródziemnomorskim kierunku. Na lekko i klasycznie sprawdza się Sałatka caprese, a na ciepło bardzo lubię Mozzarella w pomidorowym sosie z oregano. Po więcej inspiracji znajdziesz też sporo przepisów w kategorii Przystawki i przekąski.
W tym omlecie liczy się tempo i kontrola ognia: mozzarella ma się rozpuścić, a jajka ściąć tak, żeby środek był jeszcze delikatny. Jeśli lubisz omlet bardziej „soczysty”, zdejmij go z patelni wcześniej; jeśli wolisz dobrze ścięty, daj mu chwilę dłużej, ale pilnuj, żeby nie przesuszyć brzegów.
Żeby omlet z mozzarellą nie był suchy, smaż go na średnim ogniu i zdejmij z patelni, gdy wierzch jest jeszcze lekko wilgotny.
Najczęściej przesusza go zbyt długie smażenie albo zbyt mocny ogień, dlatego lepiej dać mu chwilę dłużej, ale spokojnie, bez przypalania spodu.
Na klasyczny omlet najczęściej wystarczą 2–3 jajka na porcję, w zależności od wielkości patelni i apetytu.
Jeśli robisz omlet jajeczny z dodatkami, lepiej nie przesadzać z grubością, bo środek będzie się ścinał dłużej i łatwiej o przypieczone brzegi.
Mozzarellę do omletu możesz dodać w kawałkach albo porwać palcami, bo wtedy roztapia się nierówno i daje fajne „ciągnące” miejsca w środku.
Jeśli zetrzesz ją drobno, rozpuści się szybciej, ale łatwiej też odda wilgoć, więc trzymaj wtedy krótszy czas smażenia.
Omlet przywiera do patelni, gdy patelnia jest niedogrzana, tłuszczu jest za mało albo powłoka jest już zużyta.
Tak, ten przepis na omlet nadaje się na szybkie śniadanie, bo przygotowanie i smażenie zajmuje dosłownie kilka minut.
Najlepiej przygotować mozzarellę i dodatki wcześniej, a potem działać na patelni płynnie, żeby omlet na słono trafił na talerz, gdy jest jeszcze gorący.
Tak, prosty przepis na omlet działa również bez dodatków, a mozzarella jest tylko opcją, która robi go bardziej sycącym.
Jeśli robisz wersję podstawową, dopraw jajka porządnie i smaż krótko, bo w minimalistycznym omlecie najbardziej widać technikę.
Uwielbiam takie śniadania :)