Wprowadź dane, aby zobaczyć wynik.
|
Z mojego szkolnego zeszyciku wykopałam przepis na Kruszona. Obecnie, ten przepis na ciasto jest popularny pod nazwą Pleśniak. Wyrażając swoja opinię powiem, że nowa nazwa w ogóle mi się nie podoba- nie dostrzegam żadnych analogii z pleśnią. Za to nazwa Kruszon ma swoje uzasadnienie. Deser wykonany jest z ciasta półkruchego z domieszką kakao, owocami oraz pianką z białek. Dla smaku i dekoracji wierzch ciasta można pokryć kleksami polewy czekoladowej. Przepis ma swoją już długą historię, w moim pożółkłym zeszyciku Kruszon vel Pleśniak znajduje się od około 30 lat. Przy składniku kakao jest na pisane – ilość na oko. Dodałam do ciasto około 2 łyżki kakao i po ocenie koloru coś jeszcze dosypałam.
Miło jest powrócić do dawnych przepisów i ocenić ich smak. Powiem tak, jestem chyba uzależniona od aromatycznego ciasta kruchego i półkruchego więc muszę dopisać w swoim kajeciku dodatkowy składnik w postaci skórki z cytryny. Do wykonania ciasta użyłam wiśnie. Doceniam domowe przetwory mojej mamy- w smaku nie mają one porównania z kupnymi wiśniami. Zapraszam na szczegóły przepisu.
|
|
|
Pomagając sobie w życiu urządzeniami elektrycznymi, a nie tylko nożem, proponuję masło z mąką połączyć używając do tego blendera. Pokrojone na kawałki masło oraz mąkę należy włożyć do pojemnika blendera i pulsacyjnie uruchamiając obroty je wymieszać. Do tak wysiekanego masła dodajcie cukier, żółtka i proszek do pieczenia (1) (2). Polecam również dodać skórkę z cytryny. Składniki wymieszajcie i ciasto podzielcie na pół. Teraz wyróbcie jednolite ciasto półkruche. Jeśli chcecie sobie ułatwić to zadanie polecam dodać kapinkę zimniej wody (3).
|
|
|
Do drugiej połowy składników dodajcie kakao i również je wyróbcie (4). Wyrobione kule ciasta zapakujcie w woreczki i włóżcie do zamrażalnika na 2 godziny (5). Blaszkę wyłóżcie papierem do pieczenia. Po zmrożeniu, zetrzyjcie połowę jasnego ciasta na dużych oczkach tarki (6).
|
|
|
Następnie dodajcie wiśnie i zetrzyjcie masę kakaową (7) (8). Do białek dodajcie szczyptę soli i ubijcie je z 70 g cukru (9).
|
|
|
Ubite białka ułóżcie na cieście kakaowym i zetrzyjcie resztę jasnego ciasta (10) (11) (12). Pieczenie: nastawicie piekarnik na 180 stopni. Ciasto musi się piec przez 40 minut lub do suchego patyczka. Przygotujcie polewę czekoladową i udekorujcie nią wystudzone ciasto.
Jeśli przepis Ci się spodobał, podziel się nim z innymi osobami korzystając z przycisków poniżej. Dziękuję
Kruszon to kolejny przepis na deser w którym ilość cukru nie decyduje o tym czy przepis się uda. Zatem polecam, od ilości cukru podanej w przepisie, odjąć go tyle ile się da. Mój wypiek był bardzo delikatnie słodki, aby nie powiedzieć wytrawny.
Jeżeli już wypróbowałeś ten przepis dodaj komentarz.
Jeśli masz pytanie odnośnie przepisu nie wahaj się go zadać.
To pleśniak (kruszon) z wiśniami w wersji domowej, warstwowej i bardzo „na blachę” – z jasnym i kakaowym ciastem oraz owocami, które robią w środku przyjemny, lekko kwaskowy akcent. Wiele osób kojarzy pleśniak ciasto z dzieciństwa, ale ja uczciwie powiem: tu liczy się nie nostalgia, tylko dobrze zrobione warstwy, żeby całość po upieczeniu trzymała fason i ładnie się kroi.
Jeśli ktoś szuka hasła przepis na ciasto pleśniak, to często ma na myśli właśnie taki układ: kruche/półkruche ciasto, owoce i warstwa, która daje efekt „wow” bez tortowych zabiegów. A że nazwy chodzą po Polsce różnie, to dopowiem: u niektórych ten wypiek to kruszon, skubaniec albo kruszaniec, ale sens jest ten sam – ma być warstwowo i konkretnie. I tak, pleśniak dobry przepis to po prostu taki, który wychodzi równy i nie rozjeżdża się na talerzu.
Włosi mają swoje kruche ciasta warstwowe i okruszkowe, ale w polskiej wersji pleśniak z owocami to klasyk z blachy, który świetnie pasuje do letnich owoców. U Ciebie na Tapendzie to są dokładnie wiśnie, więc idziemy w kierunek: kwaśno-słodko, czekoladowo i bardzo domowo.
Latem lubię wypieki, które nie wymagają wielogodzinnego stania przy kuchni, a i tak robią robotę do kawy albo na weekendowe spotkanie. W tym klimacie sprawdza się Proste ciasto z malinami, a jeśli chcesz coś bardziej deserowego i „na bogato”, to zobacz Szybkie ciasto z gruszkami i czekoladą. Po więcej inspiracji zajrzyj też do kategorii Ciasta i desery.
W pleśniaku kluczowe są warstwy: jasna część ciasta jako stabilna baza, kakaowa warstwa dla smaku oraz wiśnie, które muszą być rozłożone równo, żeby każda porcja miała ten sam balans. Tu nie trzeba powtarzać przepisu krok po kroku, bo masz go świetnie pokazany, ale kilka technicznych drobiazgów naprawdę ułatwia życie.
Tak, do pleśniaka z wiśniami możesz użyć mrożonych owoców, ale dodaj je bez rozmrażania i rozłóż cienką warstwą, żeby nie puściły nadmiaru soku w jednym miejscu.
Jeśli wiśnie są bardzo mokre, odsyp je na chwilę na sitko i dopiero wtedy układaj na cieście, bo to najprostszy sposób, żeby spód nie wyszedł rozmiękczony.
Pleśniak ciasto wychodzi mokre w środku najczęściej wtedy, gdy owoce są zbyt wilgotne albo zostały ułożone zbyt grubą warstwą w jednym miejscu.
Żeby warstwy w pleśniaku były równe, dziel ciasto na porcje od razu i rozkładaj je spokojnie, zaczynając od stabilnej bazy na dnie formy.
Najlepszy trik to praca na chłodnym cieście i dokładne wyrównanie każdej warstwy przed dodaniem kolejnej, bez pośpiechu.
Pleśniak dobry przepis wymaga pieczenia do momentu, aż wierzch jest złoty i sprężysty, a środek nie sprawia wrażenia surowego pod naciskiem.
Jeśli widzisz, że wierzch szybko się rumieni, a środek jeszcze „pracuje”, osłoń górę papierem do pieczenia i dopiekaj spokojnie bez podkręcania temperatury.
Tak, pleśniak z owocami możesz przygotować dzień wcześniej, bo po nocy lepiej się kroi i warstwy są bardziej stabilne.
Przechowuj go przykrytego w chłodnym miejscu, a jeśli robisz polewę, najlepiej dodać ją po całkowitym wystudzeniu ciasta.
Pleśniaka z wiśniami przechowuj szczelnie przykrytego w chłodnym miejscu, żeby nie wysychał, ale też nie łapał wilgoci z powietrza.
Jeśli w domu jest ciepło, lodówka bywa bezpieczniejsza, tylko przed podaniem daj mu chwilę w temperaturze pokojowej, bo wtedy smakuje najlepiej.
W moim kajecie jest napisane, żeby ciasto podzielić na 3 części i do jednej dodac kakao. Wtedy ta środkowa warstwa jest cieńsza, bo teraz wychodzi najgrubsza ze wszystkich, a wiadomo, ze ciasto z dodatkiem kakao jest cięższe i jakby twardsze.
Ja podzieliłam na 2 części, starałam się aby część bez kskao była mniejsza, z tych powodów o których piszesz.
Pozdrawiam serdecznie
Kasia ?