Wprowadź dane, aby zobaczyć wynik.
|
Moje ostatnie odkrycie- policzki wołowe, które przygotowałam z ziemniaczanym puree. Ostatnimi czasy policzki wołowe zyskują coraz bardziej na popularności. Jest to bardzo fajny kawałek mięsa, lekko poprzerastany, po przygotowaniu niesamowicie mięciutkie- można je jeść łyżeczką i “kleiste”- pod tym względem przypomina ono goleń.
Przedstawiam Wam mój przepis na policzki wołowe. Najpierw je krótko obsmażyłam, a następnie je dusiłam z warzywami, przyprawami i dodatkiem wina oraz wody. W ten sposób powstał sos o bogatym aromacie, który na końcu przefiltrowałam przez sitko. Do dań długo duszonych polecam dodać skórkę z cytryny lub pomarańczy. Dzięki temu sos nabiera smaku 3D. Przygotowanie tego przepisu nie jest trudne, wymaga tylko długiego gotowania- musicie zarezerwować sobie około 3-4 godzin. Policzki wołowe proponuję przygotować na okolicznościowy lub świąteczny obiad. Do przygotowania przepisu użyłam min. Mąki Basia. Gorąco polecam, zapraszam na film z realizacji tego przepisu oraz na jego szczegóły.
|
|
|
Przygotowanie policzków wołowych: mięso oczyśćcie z błon i pokrójcie na mniejsze kawałki. Na patelni rozgrzejcie olej i dodajcie obtoczone w mące policzki. Obsmażcie mięso z każdej strony. W przypadku większej ilości mięsa, smażcie je partiami (1).
Po usmażeniu mięsa, dodajcie na patelnię łyżkę masła i pokrojone w kostkę warzywa (2). Wszystko wolno duście do momentu kiedy cebula będzie miękka. Teraz do dużego garnka dodajcie przygotowane warzywa, mięso i przyprawy: sól (3),
|
|
|
pieprz, papryki, ocet, wino i wodę (4) (5). Przykryjcie garnek pokrywką i wolno duście mięso. Zajmie Wam to około 3-4 godzin. W połowie tego czasu dodajcie: skórkę z cytryny (6),
|
|
|
czosnek, majeranek i kminek (7). Kontynuujcie duszenie. Kiedy mięso będzie mięciutkie. Przefiltrujcie sos i włóżcie do niego z powrotem mięso (8). Teraz przeczytajcie niżej Porady Tapendy. Przygotowanie puree: obrane ziemniaki ugotujcie z dodatkiem soli do miękkości, a następnie przeciśnijcie je przez praskę. Dodajcie do ziemiaków ciepłe mleko, masło ( opcja), gałkę muszkatołową i sól. Całość podgrzewajcie i mieszajcie do uzyskania jednolitej masy (9). Gotowe.
Jeśli przepis Ci się spodobał, podziel się nim z innymi osobami korzystając z przycisków poniżej. Dziękuję
Jeżeli już wypróbowałeś ten przepis dodaj komentarz.
Jeśli masz pytanie odnośnie przepisu nie wahaj się go zadać.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy, który doda komentarz!
Policzki wołowe to delikatny, kolagenowy kawałek, który po długim duszeniu staje się kremowy i miękki. To świetna propozycja na weekend – duszone policzki wołowe lub policzki wołowe w sosie własnym robią efekt restauracyjny bez skomplikowanych technik. U mnie w domu najlepiej sprawdza się policzki wołowe w czerwonym winie z warzywami korzeniowymi – sos nabiera głębi, a mięso dosłownie rozpada się pod widelcem. Jeśli startujesz, zajrzyj na prosty przepis na policzki wołowe, a potem doprawiaj pod swój gust.
Po pokrewne smaki polecam klasyki: Boeuf Strogonow oraz Bitki wołowe w sosie z kaparami. Więcej inspiracji znajdziesz w dziale wołowina i cielęcina – łatwo dobierzesz dodatki i sosy do rodzinnego obiadu.
Podstawą jest spokojne, równe duszenie; dzięki kolagenowi sos sam się zagęści. Poniżej przepis na policzki wołowe, który trzymam się krok w krok. To policzki wołowe duszone w czerwonym winie – wersja esencjonalna i pewna.
To policzki wołowe wolno gotowane przepis – cierpliwość jest kluczem. Gdy wolisz minimalizm, wybierz policzki wołowe w sosie własnym; a gdy zależy Ci na powtarzalności, trzymaj się hasła: sprawdzony przepis na strogonowa jest szybki, tu gramy czasem i spokojem.
Dla porządku: policzki wołowe przepis możesz modyfikować przyprawami (majeranek, jałowiec, skórka z cytryny). W wersji rodzinnej lubię dorzucić puree ziemniaczane albo kaszę – klasyczny duet do cięższego sosu.
Gotuj do miękkości, zwykle 3–4 godziny na małym ogniu. Mięso ma się łatwo rozpadać pod naciskiem widelca; jeśli płyn zbyt mocno odparowuje, dolej wywaru.
To kawałek bogaty w kolagen, ale nie przesadnie tłusty. Po długim duszeniu kolagen żeluje sos i daje wrażenie „masłowej” miękkości bez dodatku śmietany.
Najlepsze są puree ziemniaczane, kluski śląskie lub kasza gryczana; dla świeżości dodaj surówkę z ogórka kiszonego lub sałatę z winegretem.
Wybieraj sztuki równej wielkości, bez grubych, srebrzystych błon. Delikatne żyłki kolagenu są pożądane – rozpuszczą się podczas duszenia i zagęszczą sos.
Tak, to wręcz wskazane. Po wystudzeniu schłódź, a następnego dnia powoli odgrzej; smaki się łączą, a sos jeszcze lepiej otula mięso.