Wprowadź dane, aby zobaczyć wynik.
|
Szczerze powiedziawszy 11 listopada to kojarzy mi się najbardziej z Rogalami Marcińskimi. Trudno się dziwić- z Poznania nadaję, a tu o tej porze roku trwa prawdziwy festiwal rogali. Dzielę się również z Wami moim przepisem na Rogale Marcińskie. Ciasto na rogale wykonuję z ciasta drożdżowego i łączę je z ciastem francuskim, i w ten cwany sposób otrzymuje ciasto półfrancuskie.
Farsz to mieszanka orzechów laskowych, włoskich, rodzynek oraz migdałów, skórki cytrynowej, masła i cukru. Kiedy wykonywałam ten przepis niestety nie dostałam białego maku, ale mogę Wam zagwarantować, że tak przygotowany farsz smakuje tak jak farsz prawdziwych Rogali Marcińskich. Przygotowanie przepisu wymaga poświęcenia mu trochę czasu, jednak rezultat osładza z nawiązką ten czas spędzony nad ich przygotowaniem. Do przygotowania przepisu użyłam min. Mąkę Extra Wypiek Basia. Zapraszam na szczegóły przepisu oraz na FILM z realizacji tego przepisu.
|
|
|
Przygotowanie zaczynu: drożdże rozkruszcie, dodajcie cukier i letnie mleko (1). Całość wymieszajcie do rozpuszczenia się drożdży i zostawcie zaczyn na ok. 20-30 minut. W tym czasie rozpuście masło. Ciasto właściwe: do miski wsypcie mąkę, zaczyn (2) (3),
|
|
|
rozpuszczone masło oraz żółtka (4) (5). Składniki wymieszajcie, a następnie wyłóżcie na stół i wyróbcie elastyczne ciasto. Wyrobione ciasto ponownie umieśćcie w misce, przykryjcie ręcznikiem i pozostawcie ciasto do wyrośniecie na ok. 90 minut. Po tym czasie ciasto rozwałkujcie na wymiar odpowiadający wielkości ciasta francuskiego. Wyłóżcie na ciasto drożdżowe ciasto francuskie, ewentualny wystający naddatek ciasta drożdżowego odetnijcie (6).
|
|
|
Ciasto ułóżcie krótszym bokiem równolegle do siebie i rozwałkujcie je na ok.1 cm (7) (8). Następnie złóżcie je na 3 warstwy (9).
|
|
|
Ciasto obróćcie znów krótszym bokiem równolegle do siebie (10) i ponownie je rozwałkujcie i ponownie złóżcie na 3 warstwy. Czynność powtórzcie jeszcze jeden raz i zawińcie ciasto w papier od ciasta francuskiego, włóżcie do woreczka foliowego i umieśćcie je w lodówce na 1- 2 godziny. W tym czasie ciasto sporo urośnie. W tym czasie przygotujcie farsz: do blendera włóżcie wszystkie składniki na farsz (11) (12)
|
|
|
zmiksujcie ja na drobne kawałeczki (13). Ciasto wyłóżcie z lodówki i rozwałkujcie je ponownie na grubość ok. 1 cm, przy pomocy radełka- pas ciasta potnijcie na trójkąty. Na każdym kawałku ciasta ułóżcie farsz (14). Boki trójkątów lekko rozciągnijcie, następnie zawińcie do środka i zrolujcie rogale (15).
|
|
|
Rogale ułóżcie na blasze do pieczenia wyłożonej papierem do pieczenia, przykryjcie ręcznikiem i pozostawcie na 1/2 godziny. Potem wysmarujcie je rozkłóconym w mleku jajkiem (16). Pieczenie: nastawcie piekarnik na 170 stopni. Rogale Marcińskie muszą się piec przez 30 minut. Przygotowanie lukru: do cukru pudru dodajcie sok z cytryny oraz gorącą wodę w takiej ilości, aby powstał gęsty lukier. W razie potrzeby dodajcie cukier. Posmarujcie rogale lukrem (17) i udekorujcie rozkruszonymi orzechami (18).
Jeśli przepis Ci się spodobał, podziel się nim z innymi osobami korzystając z przycisków poniżej. Dziękuję
Jeżeli już wypróbowałeś ten przepis dodaj komentarz.
Jeśli masz pytanie odnośnie przepisu nie wahaj się go zadać.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy, który doda komentarz!
Rogale Marcińskie to dla mnie temat absolutnie lokalny i sentymentalny, bo ten wypiek najmocniej kojarzy mi się z Poznaniem i listopadem. To nie są „byle rogaliki”, tylko rogale świętomarcińskie z porządnym nadzieniem i charakterystycznym, listkującym ciastem. Jeśli ktoś wpisuje rogale marcińskie przepis, to zwykle szuka właśnie domowej wersji, która smakuje jak z cukierni, ale jest do zrobienia w kuchni krok po kroku.
W tej recepturze chodzi o konkretny efekt: ma być dużo nadzienia, rogal ma być maślany i wyraźny w smaku, a na wierzchu ma się pojawić lukier i orzechy. Domowe rogale świętomarcińskie wymagają trochę pracy, ale to jedna z tych rzeczy, które robi się raz na jakiś czas i potem człowiek jest z siebie dumny, bo efekt jest serio świąteczny.
Jeśli wkręcasz się w przepisy na rogale i chcesz zobaczyć inne ciasta o podobnej logice warstw i zwijania, to zajrzyj do Jak zrobić croissanty – to dobry trening precyzji i pracy z ciastem. A jeśli wolisz prostszy klimat, bardziej „domowy”, to polecam Drożdżowe rogaliki z nadzieniem. Po więcej inspiracji do pieczenia zajrzyj też do kategorii Ciasta i desery.
Przy rogalach najważniejsze są trzy rzeczy: porządek w pracy, cierpliwość przy składaniu ciasta oraz dopilnowanie nadzienia, żeby było bogate, ale nie wypływało. Masz dokładną instrukcję krok po kroku w przepisie, więc ja tylko dopinam techniczne wskazówki, które naprawdę robią różnicę w domowej kuchni.
Rogale świętomarcińskie tradycyjnie robi się i je na 11 listopada, czyli na dzień św. Marcina, szczególnie w Poznaniu i Wielkopolsce.
W domu możesz je upiec wcześniej i przechować, ale najlepszy efekt jest wtedy, gdy rogale są świeże, a lukier dopiero co zastygł.
Rogale marcińskie pękają najczęściej wtedy, gdy są za ciasno zwinięte, mają zbyt dużo nadzienia przy krawędziach albo ciasto nie miało czasu odpocząć.
Domowe rogale świętomarcińskie przechowuj w szczelnym pojemniku w chłodnym miejscu, żeby nie wyschły i nie chłonęły zapachów.
Jeśli chcesz zachować najlepszy wierzch, lukier dodaj w dniu podania albo trzymaj rogale bez przykrycia przez krótką chwilę po polukrowaniu, żeby lukier zdążył dobrze zastygnąć.
Tak, rogale marcińskie przepis możesz rozłożyć na etapy, bo ciasto i tak wymaga chłodzenia oraz odpoczynku między składaniami.
Najwygodniej przygotować ciasto i nadzienie wcześniej, a zwijanie i pieczenie zrobić wtedy, gdy masz spokojną godzinę na pracę przy blacie.
Żeby uzyskać ładnie listkujące ciasto, pracuj na schłodzonym cieście, pilnuj składania warstw i nie przesadzaj z podsypywaniem mąką.
W domowych warunkach najważniejsze jest utrzymanie temperatury: gdy ciasto robi się zbyt miękkie, schłodź je i dopiero wtedy kontynuuj.
Rogale marcińskie różnią się od zwykłych rogalików tym, że mają bogate nadzienie, listkujące ciasto i charakterystyczny wierzch z lukrem oraz orzechami.
To dlatego domowe rogale świętomarcińskie są bardziej pracochłonne, ale też zdecydowanie bardziej „świąteczne” w smaku i w efekcie końcowym.