Wprowadź dane, aby zobaczyć wynik.
|
Faktem jest, że oferta sklepowa kusi nas niezliczoną ilością syropów, a to przyzwyczaiło nas do ich kupowanie. Powiem szczerze, że nawet zapomniałam, że można zrobić syrop czekoladowy domowym sposobem, aż do momentu w którym zapragnęłam zaspokoić swoją wieczorną zachciewajkę na coś słodkiego. Oprócz naleśników czekoladowych zrobiłam również syrop czekoladowy, którym polałam deser. Resztę gotowego syropu przelałam do butelki i włożyłam do lodówki. Będzie tam stał aż do jego wyczerpania. Do wykonania syropu czekoladowego oprócz oczywistego kakao wykorzystałam wanilię i miód. Miód można oczywiście zastąpić cukrem. Dobrym pomysłem będzie również dodanie do domowego syropu na przykład koniaku lub brandy. Zapraszam na przepis.
|
|
|
Aby wykonać syrop czekoladowych z takich samych składników jakie ja użyłam, musicie wyskrobać z laski wanilii ziarnka (1). Do miseczki dodajcie kakao oraz ziarenka wanilii (2). Dodajcie miód lub cukier (3).
|
|
|
Ze wskazanej ilości wody dodajcie do miseczki tyle aby składniki się połączyły (4) (5) (6).
|
|
|
Resztę wody wlejcie do garnka i wrzućcie do niej oczyszczoną laskę wanilii, co pozwoli na optymalne wykorzystanie waniliowego aromatu (7). Podgrzejcie wodę i dodajcie masę kakaową (8). Całość zagotujcie. Sprawdźcie, czy syrop jest wystarczająco gęsty. W razie potrzeby zredukujcie płyn (9).
Jeśli przepis Ci się spodobał, podziel się nim z innymi osobami korzystając z przycisków poniżej. Dziękuję
Zamiast laski wanilii można również użyć esencji waniliowej.
Mój syrop jest mocno czekoladowy i umiarkowanie słodki. Aby syrop stał się bardziej słodki wystarczy dodać więcej miodu lub cukru. Lepiej, aby na początku nie przesadzić ze słodkim składnikiem, gdyż syrop można później dosłodzić i jeszcze raz go zagotować.
Jeżeli już wypróbowałeś ten przepis dodaj komentarz.
Jeśli masz pytanie odnośnie przepisu nie wahaj się go zadać.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy, który doda komentarz!
Domowy syrop czekoladowy to taki kuchenny skrót, który ratuje deser, kiedy nie masz czasu na wielkie dekoracje, a chcesz efekt „wow” w 10 sekund. U mnie w domu najczęściej ląduje na naleśnikach, lodach i owocach, ale równie dobrze robi robotę w kawie, kakao i prostych deserach w pucharku. Ten domowy syrop czekoladowy do deserów jest też wygodny dlatego, że możesz go dopasować pod siebie: bardziej waniliowy, bardziej kakao, albo z delikatną nutą alkoholu.
Jeśli lubisz mieć w lodówce kilka „pewniaków”, to obok syropu warto znać też patenty na wykończenia i nasączanie. Do polew i wierzchu ciast świetnie pasuje polewa czekoladowa z żelatyną, a do biszkoptów i tortów przydaje się Poncz do tortu- najlepszy – bo czasem to właśnie wilgotność ciasta robi największą różnicę. Więcej takich bazowych przepisów i kuchennych fundamentów znajdziesz w kategorii Szkoła gotowania (ja tam zaglądam zawsze, kiedy chcę coś ogarnąć „po bożemu”, bez zgadywania).
Ten syrop ma prostą logikę: najpierw łączysz składniki na gładką pastę, potem rozpuszczasz i gotujesz bazę, a na końcu kontrolujesz gęstość. Najważniejsza rzecz to cierpliwość przy podgrzewaniu i mieszaniu, bo kakao lubi robić grudki, jeśli się je potraktuje po łebkach.
Syrop czekoladowy zagęścisz, podgrzewając go jeszcze chwilę na małym ogniu i mieszając, aż odparuje nadmiar wody. Sprawdzaj gęstość na zimno, bo po ostudzeniu domowy syrop czekoladowy zawsze robi się wyraźnie gęstszy.
Domowy syrop czekoladowy przechowuj w czystej, zakręcanej butelce lub słoiku, najlepiej w lodówce, żeby dłużej zachował smak i aromat. Przed użyciem zamieszaj lub wstrząśnij, bo naturalne składniki potrafią lekko „osiąść”.
Domowy syrop czekoladowy do deserów pasuje do naleśników, lodów, owoców, gofrów i prostych kremów, bo daje szybkie wykończenie bez dodatkowej roboty. U mnie najczęściej ląduje też w kawie albo na bitej śmietanie, kiedy chcę domknąć smak jednym ruchem.
Syrop czekoladowy robi grudki najczęściej wtedy, gdy kakao nie zostało dobrze rozmieszane przed podgrzewaniem lub gdy ogień był zbyt mocny. Rozprowadzaj kakao na gładko na początku i podgrzewaj spokojnie, mieszając cały czas, aż masa będzie jednolita.