Wprowadź dane, aby zobaczyć wynik.
|
Proponuję wiosenną zupę z botwinką w postaci zabielanego barszczu. Zupę zakwasiłam sokiem z cytryny oraz kwaśną śmietaną. Wiosenny barszcz przygotowałam na domowym wywarze warzywnym. Jak zawsze do wywaru warzywnego wrzuciłam mnóstwo warzyw, nawet pomidora. Jeszcze gałązka tymianku, tradycyjne zioła i przyprawy i tak powstał aromatyczny wywar warzywny.
Wywar po przefiltrowaniu przez sitko stał się bazą dla barszczu do którego dodałam marchewkę, ziemniaki i botwinkę. Barszcz na końcu przyprawiłam do smaku- dodałam min. ząbek czosnku, koncentrat pomidorowy i zaciągnęłam barszczyk śmietaną. Kiedy wszystkie smaki się przegryzły zupa naprawdę stała się smaczna. Oto mój wiosenny barszczyk. Serdecznie polecam i zapraszam na szczegóły przepisu.
|
|
|
Przygotowanie przepisu musicie rozpocząć od ugotowania wywaru. Szczegółowe instrukcje o tym jak ugotować wywar warzywny znajdziecie na stronie Tapenda TUTAJ. Po 30- 40 minutach wywar będzie gotowy (1) (2) (3). Jeśli przygotujecie wywar dzień wcześniej będzie jeszcze smaczniejszy. Gotowy wywar przefiltrujcie przez sitko.
|
|
|
Przygotujcie wsad do barszczu. Obrane z łupin ziemniaki i marchewkę pokrójcie w kostkę. Buraczki obierzcie z łupin i pokrójcie na mniejsze kawałki. Liście botwinki poszatkujcie, łodygi pokrójcie na mniejsze kawałki (4). Teraz do wywaru dodajcie przygotowane ziemniaki oraz marchewkę i ugotujcie je do miękkości (5). W połowie czasu gotowania dodajcie do barszczu młode buraczki (6)
|
|
|
oraz łodygi botwinki (7). Pod koniec gotowania dodajcie liście botwinki (8). Przyprawianie: dodajcie czosnek przeciśnięty przez praskę (9),
|
|
|
sok z cytryny do smaku oraz koncentrat pomidorowy (10) (11). Z pewnością przyda się również dodać sól oraz pieprz do smaku. Na końcu dodajcie do śmietany kilka łyżek zupy, aby zahartować śmietanę. Teraz śmietanę dodajcie do barszczu (12). Zabielany barszcz z botwinką jest gotowy. Do każdej porcji barszczu dodajcie zielony koperek.
Jeśli przepis Ci się spodobał, podziel się nim z innymi osobami korzystając z przycisków poniżej. Dziękuję
Jeżeli już wypróbowałeś ten przepis dodaj komentarz.
Jeśli masz pytanie odnośnie przepisu nie wahaj się go zadać.
Kiedy pojawia się młoda botwina, u mnie na stole ląduje zabielany barszcz z botwinką – lekki, aromatyczny i bardzo domowy. Jeśli szukasz pokrewnych tematów, zerknij do działu zupy i kremy oraz do moich przepisów: zakwas buraczany na barszcz i dla kontrastu coś na ciepło, serowe i zapiekane: zupa cebulowa z serem i grzankami. Ja tak właśnie układam sezonowe menu – lekki chłodek i coś konkretniejszego.
Lubię, gdy barszcz ma czysty, warzywny charakter i kremową kropkę śmietany. Ziemniaki i marchew gotuję osobno w wywarze, a na końcu dodaję botwinkę, sok z cytryny i odrobinę koncentratu pomidorowego. To u mnie barszcz z botwiny prosty przepis – bez udziwnień, za to z pięknym kolorem i świeżym aromatem koperku.
Wersję odświętną robię na domowym wywarze warzywnym z listkiem laurowym i zielem angielskim. Na koniec całość „zahamowuję” śmietaną – moim zdaniem to daje aksamit i równowagę kwasowości. Taki barszcz z botwinki świetnie sprawdza się jako pierwsze danie; u mnie często towarzyszy mu jajko na twardo albo młode ziemniaki z koperkiem.
Jeśli planujesz gotować dla większej grupy, polecam przygotować wywar dzień wcześniej – smaki się ułożą, a w dniu podania zostanie już tylko szybkie dokończenie zupy.
Botwinkę pokrój w drobną kostkę i gotuj krótko – najpierw łodygi, potem liście. Kwasowość buduj na dwóch frontach: sok z cytryny + łyżeczka koncentratu pomidorowego. Śmietanę zahartuj (wymieszaj z gorącą zupą w kubku), dopiero potem wlej do garnka – unikniesz zwarzenia. Dla mnie szczypta cukru świetnie zaokrągla smak.
Do doprawienia używaj drobno mielonego pieprzu i soli morskiej. Jeśli chcesz mocniejszy profil, część wywaru warzywnego podmień na lekki rosół drobiowy – nadal będzie delikatnie, ale „pełniej”.
Ugotuj wywar warzywny. Dodaj pokrojone ziemniaki i marchew, gotuj do miękkości. Dorzuć posiekane łodygi botwiny, po kilku minutach liście. Wmieszaj koncentrat i sok z cytryny, dopraw solą i pieprzem. Zahartuj śmietanę i wlej do garnka. Taki barszcz botwinka podawaj od razu, z koperkiem; na mój gust wyborny jest też z połówką jajka.
Wariant bardziej wytrawny uzyskasz, dodając 2–3 łyżki zakwasu buraczanego – kolor będzie głębszy, a aromat bardziej „buraczany”. Ja lubię ten trik, gdy barszcz ma otwierać niedzielny obiad.
Tak. Pomiń śmietanę i dodaj 1–2 łyżki oliwy tuż przed podaniem – struktura pozostanie aksamitna, a zupa lżejsza.
Nie gotuj za długo i zakwaszaj na końcu (cytryna, zakwas). Sól dosypuj stopniowo – zbyt wczesna może przygasić kolor.
Można. Dodaj ją bez rozmrażania na końcu gotowania warzyw i skróć czas o 1–2 minuty, by zachować świeżość smaku.
W lodówce, szczelnie przykryty, 24–36 godzin. Po odgrzaniu nie doprowadzaj do mocnego wrzenia – śmietana może się zwarzyć.
Klasycznie: koperek i jajko na twardo. Świetne są też młode ziemniaki z masłem lub grzanki czosnkowe.
Na koniec łapiemy jeszcze frazę w naturalnym zdaniu: barszcz z botwiną to, moim zdaniem, najbardziej wiosenna z zup – prosty skład, duży efekt.
O tak to jest przepyszna zupka :). Wczoraj miałam na obiad botwinkę, mniam :)
Magda, dopóki jest botwinka to trzba korzystać :D
Pozdrawiam serdecznie Kasia